Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

"Babcia ratuj mnie"

Data publikacji 16.04.2013
paragraf11

Wszystko wskazuje na to, że kolejną, starszą mieszkankę Śremu oszukał fałszywy „wnuczek”. Seniorka nieznanemu mężczyźnie przekazała 16 000 złotych, aby pomóc „wnukowi”. Ostatecznie okazało się, że prawdziwy wnuk miewa się dobrze i nie brał udziału w żadnym wypadku ani też nie potrzebował pieniędzy.

W miniony piątek, 12 kwietnia, przed godz. 18.00 policjanci udali się na śremskie Jeziorany w związku ze zgłoszeniem oszustwa.

Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w mieszkaniu starszej Pani, która ma ponad 80 lat, zadzwonił telefon stacjonarny. Seniorka odebrała telefon i po drugiej stronie usłyszała mężczyznę, który poinformował ją, że jej wnuk miał wypadek samochodowy i potrzebuje 16 000 złotych.

Po krótkiej rozmowie mężczyzna przekazał telefon „wnukowi”, który na wstępie powiedział starszej Pani, że ma zapalenie gardła. Podczas rozmowy fałszywy „wnuczek” potwierdził, że miał wypadek samochodowy, trzy osoby zostały przewiezione do szpitala i aby uniknąć więzienia potrzebuje 16 000 złotych.

„Wnuczek” wielokrotnie powtarzał też „babcia ratuj mnie”.

Ostatecznie seniorka poszła do banku, a następnie nieznanemu mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania przekazała 16 000 złotych. Po czym okazało się, że prawdziwy wnuk nie miał wypadku i ma się dobrze.

Przebieg zdarzenia znowu taki sam, charakterystyczny dla oszustwa tzw. metodą „na wnuczka”. W takich przypadkach koniecznie trzeba się najpierw upewnić kto dzwoni. Najlepiej zadzwonić do wnuczka, siostrzeńca, bratanicy, …, i potwierdzić, że faktycznie potrzebują pieniędzy. Wydaje się to bardzo proste, a nawet oczywiste, ale w emocjach starsze osoby o tym nie myślą i po prostu chcą nieść pomoc. Po raz kolejny apelujemy o rozwagę i ostrożność przy przekazywaniu pieniędzy nieznanym osobom.
Powrót na górę strony